Rzeczywiście przeglądając zdjęcia z lat XX ubiegłego wieku, zwłaszcza jeśli chodzi o naszą Elytę, następnie, analizując te z lat 60., również rodzinne, rzeczywiście trudno doszukać się Homburga. Proces, który zaszedł w Królestwie Brytyjskim, Polski, ale i innych krajów, jakoś nie dopadł. Homburg, jako mniej formalny od cylindra, zaczął w Anglii zastępować (był też modny w USA), melonik. Zakładano go więc do garniturów wizytowych, i do smokingów, tak iż do tego ostatniego melonika już chyba nikt nie założy... szkoda.
Karol Szymanowski